Drinki molekularne w Białej Podlasce

Miksologia molekularna od kilku lat przebija się na światło dzienne, drinki tworzone w temperaturze minus 190 stopni C oraz te tworzone przy użyciu ciekłego azotu to jedynie kilka propozycji, które przygotowali najlepsi polscy barmani, biorący udział w evencie Shakewithme, który odbył się w kwietniu w Białej Podlasce.

Mimo że pokazy barmańskie oparte o technikę molekularną to gwóźdź programu, to na uczestników czekały również inne atrakcje, jak pokazy flair, muzyka na żywo i przede wszystkim dużo dużo ciekawych smaków. Liczni reprezentanci branży gastronomicznej, przybyli na to spotkanie, z pewnością bardzo poszerzyli swoja wiedzę z zakresu miksologii i alternatywnych sposobów przyrządzania drinków. Shakewithme, to póki co największy pokaz miksologii molekularnej w Polsce, czy to się zmieni? Czy drinki o zaskakującej konsystencji, kolorze i smaku podbiją serca Polaków? Na odpowiedź będziemy musieli z pewnością zaczekać jeszcze kilka lat.

 

Młody Ziemniak czyli wódka regionalna

Na fali popularności regionalnych piw, wyrastają powoli regionalne wódki których jest na naszym rynku coraz więcej. Czy osiągną taki sam sukces sprzedażowy jak piwa? Zobaczymy, póki co możemy jedynie degustować kolejne czyste  regionalne przysmaki naszych gorzelni.

Na pierwszy ogień bierzemy wódkę z Podlasia, jest to wytwór Polmosu Siedlce. Wyjątkowości tego alkoholu można szukać w kilku aspektach, na przykład w szlachetnej odmianie ziemniaka Dukat, z którego produkowana jest opisywana wódka. Na uwagę zasługuje również fakt, że Podlasie to jeden z najczystszych i najmniej skażonych obszarów Europy. Etykieta tej wódki również przykuwa uwagę, jest bowiem zaaranżowana na styl małej rodzinnej gorzelni, a dane i podpis osoby, która nadzorowała proces produkcji wódki mają chyba za zadanie owiać ów alkohol aurą unikalności i niedostępności. Jak by się jednak nie rozpisywać, aby poznać smak tego trunku trzeba go najzwyczajniej w świecie spróbować:)

 

Markowa Siwucha

Siwucha… z pewnością każdemu kojarzy się ta nazwa z samogonem, nic w tym dziwnego bowiem jest to polskie określenie wódki pędzonej w domowych warunkach, jednak warto wiedzieć że istnieje również wódka Siwucha jako marka sama w sobie.

Siwucha to produkt Zielonogórskiego Polmosu, który zaczął jej produkcję w roku 1995. Siwucha to wódka której bazą są owoce krajowe, głównie jabłka zaś jej najbardziej charakterystyczna cecha to cierpki smak i słomiana barwa. Historia siwuchy, jako rodzaju alkoholu, sięga do Warszawy lat 1913 – 1914, gdzie pojawiła się po raz pierwszy. Okres międzywojenny, to dla omawianej siwuchy czas renesansu, była wtedy bowiem dostępna w wielu miejscach w Polsce i spożywano ją dość powszechnie. Schyłek popularności siwuchy, nastąpił w latach powojennych, w czasach nacjonalizacji, kiedy to wszystkie gorzelnie zostały przejęte przez państwo. Wtedy zaprzestano produkcji tego, można powiedzieć, narodowego trunku. Dziś Siwucha dostępna jest w 0, 5 litrowych butelkach z brązową etykietą i korkiem zalanym lakiem. Wódka specyficzna, jednak warta uwagi ze względu na tajemniczą aurę jaka jej towarzyszy.

Żytnia vs Żołądkowa

Około połowy tego roku rozpoczęło się nowe starcie na alkoholowym rynku. Polmos Bielsko Biała rzucił rękawice Polmosowi Lublin, który jest częścią koncernu Stock Spirits. Jaki jest wynik tej konkurencji o to zapytaliśmy barmanów z jednego z najprężniej działających toruńskich klubów. Poniżej wnioski, jakie wyciągnęliśmy z tego wywiadu.

Polmos Bielsko Biała ze swoim produktem, którym jest wódka Żytnia, kojarząca się z kultowymi polskimi filmami z okresu PRL miała powalić na kolana alkoholowego giganta i monopolistę, jak określają toruńscy barmani Żołądkową Gorzką de lux. Niestety prężna i ciekawa promocja Żytniej nie przyniosła zamierzonych rezultatów, nawet niska cena za kieliszek, która i tak co najwyżej może zrównać się z ceną Żołądkowej nie przeciągnęła szali zwycięstwa na stronę Bielskiego Polmosu. No cóż, Żołądkowa Gorzka de lux to alkohol studencki, jak go określają barmani, zarówno ze względu na cenę jak i na popularność w tym środowisku którą ta wódka wypracowywała sobie przez dobrych kilka lat i dlatego jeszcze daleka droga przez Żytnią, jeśli chce się znaleźć na ustach, a raczej w ustach studentów częściej niż jej konkurentka.

 

Odżywcza wódka?

Codziennie pochłaniamy mięso, owoce, warzywa, nabiał i całe mnóstwo innych przekąsek… raz na jakiś czas zdarzy się jednak wypić kieliszek wódki. Czy ma ona jakieś kalorie bądź substancje odżywcze? Postaramy się odpowiedzieć na to pytanie w tym artykule.

Kieliszek wódki, czyli około 25 g trunku, zawiera nieco ponad 55 kcal, to niewiele dodając do tego inne dane, świadczące o tym że wódka nie posiada żadnych wartości odżywczych, to znaczy białek, węglowodanów, błonnika czy chociażby tłuszczu śmiało i z całkowitą pewnością można stwierdzić iż nie jest ona w żadnym stopniu odżywcza. Skąd w takim razie wzięło się powszechne przekonanie że alkohol tuczy? Może stąd że po wypiciu kilku kieliszków zawsze chce nam się jeść a może dlatego że spore ilości alkoholu nie wpływają zbyt dobrze na naszą kondycję fizyczną? Trudno powiedzieć, w każdym razie wódka to słaby produkt odżywczy, jednak świetne samopoczucie i doskonała zabawa, jakie są jej udziałem z pewnością rekompensują te niedogodności każdemu z Was.

Lubelska paleta smaków

Ostatnio na kartach naszego bloga dało się zauważyć przegląd najbardziej dziwacznych i niespotykanych smaków wódek. Mieliśmy do czynienia z wódką o smaku wędzonego łososia, espresso a nawet bekonu. Wszystko wskazuje na to że znaleźliśmy prawdopodobnie najbardziej energetyczny napój świata, a mianowicie wódkę o smaku elektryczności. Pora teraz na przegląd mniej ekstrawaganckich wynalazków za to bliższych naszej rzeczywistości. Zaczynamy od Lubelskich.

Wódki lubelskie spotkał z całą pewnością każdy z Was, czy to w barach, klubach restauracjach czy w sklepach. Z wielu badań i rankingów konsumenckich wynika, że jest to najbardziej popularny alkohol smakowy w naszym kraju. Cytrynówka, miętówka czy wiśniówka to jedynie kilka rodzajów tego trunku. Na rynku znajdziemy łącznie siedem różnych jej odmian w najbardziej orzeźwiających owocowych smakach. Warto dodać również, że Lubelska cieszy się sporym uznaniem również poza granicami Polski, świadczy o tym fakt że jej walory doceniono na najstarszym konkursie alkoholowym Europy – Monde Selection.

Oval Vodka, przerost formy nad treścią

Styl i linia butelki w przypadku ekskluzywnych alkoholi to niezwykle istotny element, jednak czy 7 000 kryształów Swaworskiego jakie zdobią ów pojemnik i obrotowy wyświetlacz w który uzbrojono butelkę nie przysłaniają nieco jej zawartości? Trudno powiedzieć, najpierw należałoby spróbować jaki smak kryje się w wódce Oval i czy tworzy ona treść godną swej formy.

To, kolokwialnie mówiąc, opakowanie plus zawarty w nim trunek kosztują łącznie 6 922 $. Jak przystało na taki alkohol, jest to seria limitowana dostępna jedynie w kilku, najbardziej eksluzywnych miejscach. Może największy sekret tej wódki to jej perfekcyjna czystość, która jak zapewnia producent do minimum zmniejsza efekt popularnego “kaca” na drugi dzień. Tutaj nasuwa się kolejne pytanie, czy jest to alkohol który warto pić aby się upić czy aby go najzwyczajniej w świecie skosztować? Odpowiedź uzależniona jest z pewnością od zawartości naszej kieszeni jednak raczej nikt nie odmówiłby degustacji takiej wódki, choćby z czystej ciekawości:)

Wódka bekonowa

Bekon w jajecznicy wszyscy doskonale znamy i kochamy, popularne są również chipsy o smaku bekonu i całe mnóstwo innych produktów ale wódka o bekonowa to prawdziwe szaleństwo.

Każdy z pewnością chciałby zobaczyć kartę drinków opartą o wódkę bekonową, nazwy tych koktaili były by pewnie równie dziwne i nietypowe. Pomyślmy na przykład o drinku nazywającym się Pizza lub Carbonara. Ten nietypowy wynalazek powstał w Ameryce i całkiem niedawno przebył ocean, aby zdobywać nowe europejskie rynki… na początek Wielką Brytanię. Co ciekawe wspominany trunek zrobił imponującą jak na swój niszowy smak karierę. Butelka Bakon vodka kosztuje około 30 $ w Stanach i ponad 40 euro na naszym kontynencie. Czekając na możliwość spróbowania jej w Polsce, zastanówmy się z czym warto by się jej napić… może z sokiem pomidorowym i tabasco, to mogłaby być niezła wariacja na temat Bloody Marry:)

Lepsze niż piersiówka, czyli wódka w tubce.

Jeśli jesteś posiadaczem piersiówki bądź innego pojemnika które służy do praktycznego przenoszenia i przechowywania wódki, to śmiało możesz go wyrzucić w kąt. Chcemy zaprezentować bowiem najpraktyczniejszą z zaprojektowanych jak dotąd form magazynowania alkoholu, mowa tu oczywiście o austriackim wynalazku – wódce w tubce.

To co znajdziemy we wspomnianej tubce, to drink o mocy około 10-15%. Mamy do wyboru dwie opcję, tubkę o pojemności 50 ml i nieco większą o pojemności 190 ml. Jak to przystało na tak kontrowersyjne wynalazki, tubka stworzyła pewne zamieszanie i zebrały się wokół niej zarówno grupy fanów jak i przeciwników. Jedni twierdzą że to rewolucja w spożywaniu alkoholu i że dzięki temu picie drinków w knajpach stanie się nie tylko wygodniejsze ale i bezpieczniejsze, bowiem nie ma możliwości dorzucenia pigułek do szklanki. Inni przystają zaś przy bardziej konserwatywnym poglądzie, iż alkohol jest po to aby wznosić toasty, nalewać go do kieliszków, szklaneczek, szklanic i innego rodzaju szkła oraz przyrządzać wspaniale wyglądające drinki. A co wy myślicie na ten temat?

Tuzemak… czeski smak rumu

Jeśli rum kojarzy Ci się z tropikiem to dobrze, bowiem to właśnie stamtąd pochodzi i tam produkuje się go najwięcej. Jednak czy obok naszego europejskiego substytutu tego trunku możemy przejść obojętnie?

Ostatnimi czasy dość głośno zrobiło się o czeskich alkoholach mocnych, Becherówka i Absynt praktycznie zniknęły z półek naszych sklepów i knajp. Dziś wspomnimy sobie jednak o innym trunku, mianowicie o czeskim rumie a dokładniej Tuzemaku.  Przez jednych ubóstwiany, przez innych wyśmiewany. W gruncie rzeczy to europejski odpowiednik tradycyjnego tropikalnego rumu, z tym że ten prawdziwy wytwarzany jest z trzciny cukrowej, zaś europejski z buraków cukrowych. Tuzemak karmelizowany aby uzyskać kolor, doskonale nadaje się do groga lub jako składnik Cuba libre. To co wyróżnia go od tradycyjnych lekkich rumów to jego słodki i intensywny aromat. Mmm aż ślinka leci na myśl o herbacie z cytryną, miodem i tuzemakiem…:)

Page 1 of 1112345...10...Last »

Nr 1 Sake na Świecie

Polecamy

Portal Wina

September 2016
M T W T F S S
« May    
 1234
567891011
12131415161718
19202122232425
2627282930